• Dwie z trzech głów smoka skoczyły sobie do gardeł. To koniec PiS?

    W kreowanym do tej pory na jedność i wielką siłę PiS doszło do wojny na szczycie władzy. Trwa bitwa o wpływy w partii i o elektorat. Podzieliły się również media propisowskie. To pierwsza w historii PiS awantura, która ujrzała światło dzienne. Zwykle spory rozwiązywano w zaciszu ugrupowania. Lincz partyjny i medialny na Misiewiczu, uraził dumę Macierewicza, który ma wszystko bez czego PiS przestaje istnieć, czyli twardy elektorat oraz... wiedzę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Prezes - prawda jest blisko. Posłanka Wassermann - potrzebujemy 3 lata

    Co by było gdyby nie doszło do katastrofy smoleńskiej? Po pierwsze byłoby wśród nas 96 osób z parą prezydencką, wielu wartościowych ludzi oraz nie byłoby dramatu, jaki przeżyły rodziny ofiar. Nie byłoby podziału w narodzie, a układ na scenie politycznej wyglądałby zupełnie inaczej. Wśród wiodących polityków nie byłoby Antoniego Macierewicza, który wykorzystał narodową tragedię, jako narzędzie polityczne i sposób na orbitowanie w przestrzeni publicznej. Zwolennicy spiskowej teorii o zamachu stali się pokaźnym, twardym elektoratem PiS. Wyborcy ci jednak odchodzą od partii Kaczyńskiego. Po latach emocje opadły, a kuriozalne, groteskowe tezy Macierewicza i powtarzanie przez prezesa co miesiąc, że prawda jest blisko, zmęczyły tę część Polaków. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "PiS and nie Love" w kolebce parlamentaryzmu

    Nic nie zapowiadało nadciągającej burzy. W powietrzu unosił się jednak dziwny niepokój. Tak mniej więcej powinna rozpoczynać się każda opowieść z udziałem ekipy PiS. Nie inaczej było na wyjazdowej sesji Sejmiku Województwa Łódzkiego z okazji 20 lecia uchwalenia Konstytucji RP. Tuż przed wejściem, zaproszonego na uroczystość prof. Andrzeja Rzeplińskiego, na mównicę wtargnął radny PiS. Zabrał mikrofon oraz głos. Powiedział co wiedział i mównicę musiał opuścić, ponieważ był w... opozycji. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Słupek niższy, a PiS nie traci elektoratu

    Kiedy patrzymy na wykresy poparcia dla partii politycznych IBRIS i Kantar Millward Brown widzimy jedynie wizualną stratę PiS. Słowo klucz do tej zagadki przynajmniej w przypadku pierwszej z wymienionych pracowni to frekwencja. IBRIS w sondażu zamówionym w połowie marca przez "Rzeczpospolitą" podaje, że głosować zamierza aż 63 proc. Polaków. To zwykle o około 15 procent obywateli więcej, którzy chodzą do urn wyborczych. To nie oznacza oczywiście, że od partii Kaczyńskiego nie będzie odsuwał się elektorat. Wzrost zaliczają natomiast inne ugrupowania. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wojna na górze PiS o... Misiewicza

    Historia zna wiele przypadków, kiedy na pozór najpotężniejsze siły polityczne rozpadały się o drobnostki. W PiS taką "drobnostką" jest Bartłomiej Misiewicz. Młoda szycha z MON ma swoje za uszami, ale nie więcej niż inni prominentni politycy partii Kaczyńskiego, których wpadki nie zamykają się w strukturach jednego resortu. To totalne porażki w kraju i zagranicą. Kiedy o Misiewiczu zrobiło się ostatnio cicho, nagle prezes i prezydent mówią, że ten musi odejść. Przypadek? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Najnowszy sondaż to wielki cios dla prezesa

    Od wielu miesięcy PiS nie zanotował tak bolesnego upadku sondażowego. Najnowsze badania dają partii Kaczyńskiego 29 proc. To o 5 pkt. mniej niż ostatnio. O 10 procent wzrosło natomiast poparcie dla PO. Prezes bezkrytycznie wierzy w sondaże, więc taki wynik dla PiS musi być dla niego porażką. Teraz zacznie się odrabianie strat. PO ogłasza sukces, ale wzrost poparcia dla partii i wynik 27 proc., to zasługa Donalda Tuska, który na kolejne 2,5 roku zostanie w Brukseli. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Tak spektakularnej porażki nawet Goebbels nie przekułby w sukces

    Machina propagandowa oczywiście ruszyła. Premier Szydło po powrocie z "bitwy brukselskiej" powitała rządowa delegacja, czekająca z kwiatami. Zabrakło tylko chleba i soli. W Brukseli przecież oberwało się nie tylko Donaldowi Tuskowi. Skrytykowana została cała Unia Europejska za brak zasad i stosowanie "niebezpiecznego precedensu". Sprawa ta nie była oparta na jakimś fortelu. Prezes PiS został po prostu przekonany, że Tusk może łatwo stracić stanowisko. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie ma Mysiej, ale jest Nowogrodzka

    Czy ¾ internautów stanie przed sądem? Sieć zalana jest memami i nie do końca pochlebnymi wpisami pod adresem najwyższej głowy państwa. Teoretycznie w świetle prawa prokuratura z urzędu powinna wdrożyć śledztwo w sprawie o publiczne znieważenie prezydenta RP. Na celowniku śledczych znalazłoby się jakieś kilkanaście milionów Polaków, a w prokuraturach tony papierów, tony analiz, sięgające pod same sufity. Żyjemy przecież w państwie prawa i sprawiedliwości, więc wszystko się może zdarzyć. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Droga "Człowieka Wolności" do autorytaryzmu

    Od ponad ćwierć wieku nie ukształtowała się w demokratycznej Polsce stabilna scena polityczna. Ba! Przechodzimy nawet poważny kryzys społeczno – polityczny. A z kryzysem jest, jak z depresją. Nie pojawia się nagle. To splot wydarzeń rozłożonych w czasie. Jarosław Kaczyński nie wszedł przecież do polityki 25 października 2015 roku, niczym piękny Ken z logo PiS na ściance dla fotoreporterów. Po władzę szedł ponad ćwierć wieku. Jak to się stało, że demoluje dzisiaj Polskę? CZYTAJ WIĘCEJ
  • „Ten system musi upaść teraz i zaraz…”?

    W tym roku największym zagrożeniem dla rządów PiS nie będzie opozycja sejmowa (zresztą rozbita od początku, nigdy nie była). Głównych skrzypiec nie odegrają manifestacje w obronie demokracji wyreżyserowane zgodnie ze scenariuszem. Nie będzie to również silny, charyzmatyczny lider, który nagle porwie tłumy. Prawdziwym, naturalnym wrogiem prezesa Kaczyńskiego będą ludzie, którzy wyjdą na ulice z konieczności. Ci, którzy nie będą mogli związać końca z końcem każdego miesiąca. CZYTAJ WIĘCEJ