• "Nastały w Europie czasy: bezczelnych zdrajców,"niemieckich szmat""

    Od takiego słowotoku rozpoczyna swój wpis na Facebooku posłanka Krystyna Pawłowicz (PiS). Wydawałoby się, że ta parlamentarzystka nie może już niczym zaskoczyć. To co pisze dalej posłanka Pawłowicz wprawia w osłupienie. Czy to ma być wyścig na tego typu wpisy z premier Szydło? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kaczyński – "zarządca" strachem, sam jest przerażony

    Jeszcze rok, dwa lata temu blisko 75 proc. Polaków stanowczo nie chciało przyjęcia uchodźców do kraju. Wtedy był to temat niezwykle wygodny dla PiS, natomiast uwierał opozycję. Przez ten czas prezes, rząd oraz Prezydent RP podsycali strach, wrzucając emigrantów do jednego worka z terrorystami. Dzisiaj 60,4 proc. Polaków nie chce, by Polska przyjęła uchodźców w ramach systemu relokacji UE – wynika to z nowego badania IBRIS dla "Rzeczpospolitej". Jednocześnie 36,6 proc. chce ich przyjęcia. W tych 60 procentach jest twardy elektorat PiS. Wykonując zalecenia UE, PiS straciłby część wyborców. Brak zaleceń równa się sankcje. Kaczyński w pacie i strachu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kaczyński zrobił jeden krok za daleko. Zaczęło się...

    Ten krok i zaślepione nienawiścią jakiekolwiek wyczucie polityczne będzie kosztowało Kaczyńskiego masowe protesty nie tylko każdego dziesiątego dnia miesiąca. Cały świat obiegły filmiki i zdjęcia ciągniętych po ulicy przez policję ludzi. Ci usiedli na trasie przemarszu osób, idących na miesięcznicę nie dlatego, aby przeszkodzić im w modlitwie. Chcieli przerwać SHOW prezesa, wykorzystywane do celów politycznych, do manipulacji i dzielenia Polaków. Zatrzymanie m.in. Władysława Frasyniuka - legendy podziemnej "Solidarności" z czasów PRL, tylko wzmocni ten przekaz, a wkrótce doprowadzi do tragedii. A winny temu będzie jeden mściwy człowiek chory na władzę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kaczyński i PiS, wara od daty 4 czerwca 1989 roku

    Dwadzieścia osiem lat temu mało kto myślał, że będziemy protestować tak tłumnie w obronie swoich praw, demokracji, wolności i Konstytucji. 4 czerwca 1989 roku utkwiliśmy w przekonaniu, że nikt nam tego nie odbierze. Skupiliśmy się na poprawie naszych warunków życiowych, codziennych i przyziemnych, co nie oznacza, że nie jest to ważne. Musieliśmy po ponad ćwierć wieku zacząć tracić te demokratyczne wartości, aby je docenić. Ale czy dojrzeliśmy do demokracji? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Komisja Europejska ma zapewnić wsparcie i ochronę polskich kobiet zgodnie z dyrektywą o prawach ofiar

    Konwencja Stambułska nie tylko zostanie utrzymana, ale rząd PiS wprowadzi ją w życie. Taką deklarację otrzymała po trzydniowej wizycie w Polsce Delegacja Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia PE. Te zapewnienia przyjęte zostały przez brukselską reprezentację z dużym dystansem, podobnie jak powtarzana ponad rok temu formułka przez premier Szydło, że „demokracja w Polsce ma się dobrze”. Delegacja ma wiele zastrzeżeń. Na tyle dużo, że do akcji wkroczy znów Komisja Europejska, która ma koniecznie zapewnić wsparcie i ochronę polskich kobiet zgodnie z dyrektywą o prawach ofiar. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Parlament Europejski przerażony nie respektowaniem praw kobiet w Polsce

    Delegacja Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia PE przez trzy kolejne dni (22 - 24 maja) będzie skrupulatnie sprawdzać sytuację kobiet w Polsce. Brukselska komisja zbada wprowadzanie w życie konwencji stambulskiej o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, jak przestrzegane są prawa reprodukcyjne kobiet oraz ich prawa ekonomiczne. To pokłosie "Czarnych protestów" antyrządowych oraz Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, który z Polski rozprzestrzenił się na kraje całego świata. Do kolejnych protestów dojdzie 10 czerwca podczas Strajku Kobiet pod Pałacem w Warszawie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dwie kadencje bez działania prawa wstecz, czyli żart prezesa

    Dwukadencyjność bez działania prawa wstecz, to taki sam dowcip, jak obietnice Kaczyńskiego, że nie będzie odwetu na PO po wyborach, żart Beaty Szydło na Śląsku, o tym, iż żaden górnik nie straci pracy oraz ani jedna kopalnia nie zostanie zamknięta czy psikus „będę prezydentem wszystkich Polaków” – A. Duda, obecny prezydent wszystkich rodaków, którzy zagłosowali na PiS. Dwukadencyjność z działaniem prawa wstecz będzie PiSkriegiem na samorządy i preludium do wygrania wyborów parlamentarnych. Prezes chce mieć w garści całą Polskę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Bastiony wyborcze PiS" to bzdura

    „Panowie, policzmy głosy”. Polałem teraz trochę miodu na serce PiS. Hasło – „Bastiony PiS” powstało w celach piarowych po wygranych wyborach przez tę partię w 2005 roku. Po ośmiu latach zasiadania posłów Jarosława Kaczyńskiego w opozycji, slogan powrócił w 2015 roku. Tyle, że w Polsce nie ma takiego zjawiska. Są w tych miejscach za to: niska frekwencja, fanatyczny elektorat, i "gwoździe programu", czyli tzw. „spadochroniarze”, zajmujący pierwsze miejsca na listach wyborczych PiS. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dwie z trzech głów smoka skoczyły sobie do gardeł. To koniec PiS?

    W kreowanym do tej pory na jedność i wielką siłę PiS doszło do wojny na szczycie władzy. Trwa bitwa o wpływy w partii i o elektorat. Podzieliły się również media propisowskie. To pierwsza w historii PiS awantura, która ujrzała światło dzienne. Zwykle spory rozwiązywano w zaciszu ugrupowania. Lincz partyjny i medialny na Misiewiczu, uraził dumę Macierewicza, który ma wszystko bez czego PiS przestaje istnieć, czyli twardy elektorat oraz... wiedzę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Prezes - prawda jest blisko. Posłanka Wassermann - potrzebujemy 3 lata

    Co by było gdyby nie doszło do katastrofy smoleńskiej? Po pierwsze byłoby wśród nas 96 osób z parą prezydencką, wielu wartościowych ludzi oraz nie byłoby dramatu, jaki przeżyły rodziny ofiar. Nie byłoby podziału w narodzie, a układ na scenie politycznej wyglądałby zupełnie inaczej. Wśród wiodących polityków nie byłoby Antoniego Macierewicza, który wykorzystał narodową tragedię, jako narzędzie polityczne i sposób na orbitowanie w przestrzeni publicznej. Zwolennicy spiskowej teorii o zamachu stali się pokaźnym, twardym elektoratem PiS. Wyborcy ci jednak odchodzą od partii Kaczyńskiego. Po latach emocje opadły, a kuriozalne, groteskowe tezy Macierewicza i powtarzanie przez prezesa co miesiąc, że prawda jest blisko, zmęczyły tę część Polaków. CZYTAJ WIĘCEJ