O autorze
"Dawid Ciżewski" - (rocznik 1978) absolwent politologii oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Warszawskiego. Wieloletni współpracownik Telewizji Polskiej S.A., TVN 24 (dziennikarz, autor materiałów informacyjnych, reportaży) oraz Dziennika Łódzkiego. Specjalista w zakresie pracy nad wizerunkiem, PR, marketingu politycznego, coachingu. Prezes zarządu Stowarzyszenia Promocji i Edukacji Społecznej "Pokolenie IDEA".

dawidcizewski@wp.pl

OPZZ wypowiada wojnę Kaczyńskiemu. Jan Guz: „PiS zrobiło nas w bambuko”

OPZZ nie będzie czekać. Zapowiada ogólnopolskie protesty. Czują się oszukani przez Jarosława Kaczyńskiego.
OPZZ nie będzie czekać. Zapowiada ogólnopolskie protesty. Czują się oszukani przez Jarosława Kaczyńskiego. foto. parlamentarna.pl
To nie opozycja, KOD czy KE zdecydują o upadku rządu PiS i totalnej porażce Kaczyńskiego. Wyrok wyda Suweren. Jan Guz, szef OPZZ zapowiada masowe, ogólnopolskie protesty za niedotrzymanie obietnicy obniżenia wieku emerytalnego. Marsze KOD i opozycji Kaczyński mógł jeszcze jakoś znieść. Jednak prawdziwym zagrożeniem przed, którym prezes drży, jak osika są związkowe protesty.

Do „trzęsienia ziemi” w OPZZ doszło w czwartek. Jan Guz tłumaczył, że poparli PiS ze względu na obietnicę obniżenia wieku emerytalnego. Teraz najliczniejsza organizacja związkowa czuje się oszukana. W szeregach OPZZ jest ponad 700 tys. członków. Nerwy związkowcom puściły, kiedy padły słowa, że rząd za ustawę emerytalną zabierze się najwcześniej w 2018 roku. OPZZ w przeciwieństwie do „Solidarności” nie podpisał porozumienia z prezydentem Dudą.



To kolejne potwierdzenie, że wykreowany na świetnego stratega Kaczyński, jest krótkowzrocznym, a wręcz wykazującym się ślepotą polityczną człowiekiem. Jeśli PiS, SD, PR nie uzyskały nawet z poparciem Kukiz’15 większości konstytucyjnej w ostatnich wyborach, po co Kaczyński wziął się od razu za paraliż Trybunału Konstytucyjnego i wprowadzanie bezprawia? Dlaczego skłócił się z połową świata? I w końcu dlaczego nie zaczął od spełniania obietnic wyborczych? Każdy średnio rozgarnięty polityk spodziewałby się, że opozycja i media będą o tych obietnicach przypominać wyborcom na każdym kroku. Okazuje się, że związki zawodowe też mają dobrą pamięć. Teraz Kaczyński zbiera tego żniwo.

Póki co wszystkie protesty zawiedzionych grup zawodowych były tylko preludium tego, co nastąpi, kiedy skończą się pieniądze na obietnice. Sondaże PiS do tej pory pięknie wyglądały. Ale jeśli prezes już nie będzie miał czym „karmić” narodu, tykająca bomba eksploduje natychmiast. Do silnego OPZZ dołączy zapewne ZNP, po zapowiadanej likwidacji gimnazjów. Powrót do dawnego systemu w szkolnictwie oznacza dla wielu nauczycieli utratę pracy. Kolejka będzie się ustawiać dłuższa, a w niej również górnicy i rolnicy. Nie zostaną obojętni ci Polacy, którzy pracują na umowach śmieciowych.

Ani premier Szydło, ani nikt z rządu, gdzie kompetentnej osoby można szukać, jak igły w stogu siana, nie jest przygotowany na rozmowy ze związkowcami. To już nie będzie spotkanie na temat kompromisu, tylko twardo postawione pytanie – kiedy?!?

Marsze KOD i opozycji, to przy związkowych protestach, opcja "peace and love". KOD miał jasno postawiony cel – Trybunał Konstytucyjny, wolność, równość, demokracja. OPZZ z Guzem na czele nie odpuści, dopóki nie osiągnie celu, czyli obniżenia wieku emerytalnego kobiet do 60 lat, a mężczyzn - 65, oraz prawa do emerytury niezależnie od wieku. Dotyczy to także tych, którzy przepracowali określoną liczbę lat. Na mydlenie oczu nie pozwolą sobie inne związki zawodowe, które przyjadą do stolicy nie tylko upominać się o obietnice, ale także o pracę. Tak będzie w przypadku górników.

Wyjście na ulice OPZZ razem z pracownikami to miód na serce opozycji. Jeszcze baczniej będzie patrzyła PiS na ręce. I to dosłownie. Nawet liczy posłów klubu PiS podczas głosowań, żeby komuś z nich ręka nie powędrowała w stronę przycisku kolegi, który jest nieobecny na sali obrad.

Kaczyński nie odpocznie w te wakacje. Ma na głowie jeszcze KE i rozwiązanie kwestii bezprawia w kraju. Wiadomo już, że nowa, proponowana ustawa o TK, będzie zaskarżona przez opozycję do… TK. Trybunał Konstytucyjny nadal jest sparaliżowany. Jeśli zadłużenie Polski, która już tonie w kredytach, przekroczy niepokojący pułap znów będzie musiała zareagować UE, żeby nad Wisłą nie powtórzyła się sytuacja z Grecji. Jest bardzo prawdopodobne, że słowa PiS, iż władzę dał im Suweren i tylko naród może Kaczyńskiego tej władzy pozbawić, mogą okazać się prorocze.

Reasumując. Rząd spłaca swoje obietnice za publiczne pieniądze, żeby Kaczyński mógł utrzymać się przy władzy. Zatem czym krócej PiS będzie rządził, tym mniejszy do spłacenia będzie dług przez Suwerena.

Mija się z celem pisanie – panie prezesie, proszę odejść na zasłużoną emeryturę i zostać przy majsterkowaniu, ale Kaczyński słynie przecież z dziecięcej przekory i robienia wszystkiego na opak oraz psucia, czego się nie dotknie . To może inaczej – panie prezesie proszę zostać przy władzy, nadal walczyć o suwerenność i niepodległość w demokratycznym kraju. Budować Polskę od nowa - krainę miodem i mlekiem płynącą.


Źródło: informacja o protestach OPZZ "Rzeczpospolita"
Trwa ładowanie komentarzy...