"Nastały w Europie czasy: bezczelnych zdrajców,"niemieckich szmat""

Od takiego słowotoku rozpoczyna swój wpis na Facebooku posłanka Krystyna Pawłowicz (PiS). Wydawałoby się, że ta parlamentarzystka nie może już niczym zaskoczyć. To co pisze dalej posłanka Pawłowicz wprawia w osłupienie. Czy to ma być wyścig na tego typu wpisy z premier Szydło?

Wpis na oficjalnym FB pochodzi z wczoraj (16.06.2017 r.). Jeśli ktoś chciałby zdefiniować mowę nienawiści na konkretnym, dobitnym przykładzie, może śmiało posłużyć się tym tekstem. To samo dotyczy ksenofobii, rasizmu oraz nienawiści do ludzi, którzy myślą inaczej, mają inne poglądy. Pisownia oryginalna.



"Nastały w Europie czasy:
bezczelnych zdrajców,"niemieckich szmat",V kolumn,totalistów,skorumpowanych alkoholików,lewaków i faszystowskich bojówek,zbłąkanych kosmopolitów bez ojczyzn,matek i ojców,wyznawców "kulturowej płci",erotomanów,seksualnych patologii i politycznej poprawności,zabójców dzieci i rodziców,zniewieściałych facetów w rurkach i różowych baletkach,adoptujących pszczoły,drzewa i małpy,politycznych szantażystów i islamu, wielbicieli kóz,satanistów,bogobójców i ćpunów,genderowego terroru,politycznych bejsbolistów,kłamców,polityków bez właściwości i zdolności honorowej...
Zbrodnia na naszej Europie.
Katolicka Polska trwa,broni się.
Węgry też.
"

Rozkładanie tego tekstu na części pierwsze nie ma sensu, ponieważ przekaz jest jasny. Co tu komentować. Od tweeta B. Szydło, wpisy na tym portalu społecznościowym innych posłów PiS zaczęły znikać błyskawicznie. Usuwa je moderator partii. Rozpisały się o tym zagraniczne media. Sprawę opisał The New York Times.

Ostatni wpis na FB posłanki Pawłowicz przeraża i zionie nienawiścią. Przebiła samą siebie. Czy w PiS trwa jakiś plebiscyt na słowo pisane?

Pojawia się pytanie, czy ktoś ostatnio widział albo słyszał w radiu K. Pawłowicz? Odpowiedź brzmi nie. To jedyna forma zwrócenia na siebie uwagi przez posłankę. A takie akurat słowa nie mogą pozostać bez echa w mediach. Czy sejmowa komisja etyki zajmie się "twórczością" obu pań? Oczywiście, że nie. Gdyby pozbierać w jedną całość większość wypowiedzi i wpisów parlamentarzystów PiS, to pod drzwiami komisji etyki ustawiłaby się pokaźna kolejka. Im po prostu wolno więcej, do czego już zdążyli się przyzwyczaić.
Trwa ładowanie komentarzy...